547 lat doświadczenia w PR robi swoje

29 października 2015

O tym, co zmienia się w relacji marek z konsumentami i czy rynek agencji reklamowych powinien obawiać się agencji z PRowym rodowodem rozmawiamy z Sebastianem Hejnowskim, szefem MSLGROUP na Europę Środkowo – Wschodnią.

Czy można dziś zaryzykować stwierdzenie, że podział na agencje reklamowe, digitalowe i PR rozpada się?

Ludzie zmieniają swoje nastawienie wobec marek. Dobierają marki, jak przyjaciół. Muszą do nich pasować. Oczekują tym samym od firm nowych wartości, które leżą daleko od obszaru podstawowej działalności biznesowej. Kampanie reklamowe coraz rzadziej chwalą produkty, za to marki chętniej angażują się w tematy, które mają realne przełożenie na codzienne życie konsumentów.  Przechodzą od reklamy do narracji, od konsumentów do społeczności, od narzucania się do angażowania. To dlatego działania, które dotychczas były kluczową częścią działów PR, nie mówię tutaj o klasycznym media relations, coraz częściej znajdują się w optyce działów marketingu.

Czy to oznacza, że działy PR zostaną wchłonięte przez działy marketingu?

Taką tendencję obserwujemy w Stanach i na zachodzie Europy. Po stronie klientów działania PR są coraz częściej inkorporowane do  działów marketingu. Skoro narracja i storytelling zyskują na znaczeniu, wymagają większej atencji oraz nakładu pracy.  Dlatego zamiast budować nowe kompetencje w działach marketingu, szuka się ich w firmie i najczęściej znajduje się je właśnie w postaci działów PR. Dla stronie branży oznacza to, że agencje reklamowe przejmują budżety PR, ale może też oznaczać, że to właśnie agencje PR staną się partnerami dla marketerów.

Czy działy PR zostaną wchłonięte przez marketing? Częściowo tak. Te budżety, działania i zespoły, które są dedykowane obsłudze brandów, produktów i usług  przejdą pod skrzydła marketingu. PR korporacyjny, czyli ten związany z działaniami reputacyjnymi firm pozostanie i będzie podlegać pod ich prezesów. W Polsce obserwujemy znaczący wzrost tej gałęzi. Tu znów ciężko mówić o agencjach PR, gdyż konsultanci corporate affairs, czy public affairs mają duży wpływ na działania firmy i są często u źródeł decyzji biznesowych a nie wyłącznie komunikują podjęte działania. Najlepsze firmy z tego sektora zatrudniają na zachodzie byłych prezesów, czy ministrów, zdecydowanie pozycjonując się jako firmy konsultingowe. W Polsce wciąż monopol na konsulting ma małe, zamknięte grono firm doradczych. To się zmieni.

To brzmi, jak zmiana reguł gry i przeniesienie odpowiedzialności za tworzenie insightów na agencje PR lub te z PRowym rodowodem.

Agencje z PRowym rodowodem są dziś w uprzywilejowanej sytuacji, bo to one od lat pracują ze społecznościami i to tam mogą powstawać adekwatne do dzisiejszych potrzeb pomysły na strategie i komunikacje marek. Dlatego w dobie tworzących się społeczności pomysły na kampanie coraz częściej powinny wychodzić nie z badań rynkowych, ale z preferencji i potrzeb. Konsumenci szukają i oczekują deklaracji, działań i aktywności okołobiznesowych, z którymi chcą się identyfikować. Słowem, konsumenci nawiązują znajomości, prowadzą rozmowy i dzielą się informacjami – ale tylko z tymi podmiotami, które w zamian za ich czas i atencję zaoferują im konkretną, oczekiwaną wartość. Tutaj nie badania, ale sztuka słuchania, rozumienia i przekładania oczekiwań klientów na konkretne działania mają kluczowe znaczenie. Tego nie można zbadać, to trzeba poczuć.

Czy są jakieś przykłady, które obronią to założenie?

Kluczowym przykładem jest oczywiście przygotowana przez amerykański oddział MSLGROUP i Leo Burnett kampania  #likeagirl, której koncepcja wyszła właśnie z PRu i zdobyła dla agencji Grand Prix festiwalu w Cannes. Marka Always szukała insightów, które będą bliskie sercu grupie docelowej. Dlatego kampania zmierzyła się ze stereotypowym rozumieniem sformułowania „robić coś jak dziewczyna”. Dziś oznacza to wykonywanie jakiejś czynności w sposób gorszy, niż robią to postrzegani jako szybsi, sprawniejsi i sprytniejsi chłopcy. Film na Youtube został wsparty dużą kampanią w social media i po niebywałym odezwie ze strony konsumentów, także w ATL. Wyniki przerosły oczekiwania agencji. Dziś 3 minutowy film ma ponad 100 mln wyświetleń na Youtubie i jest w czołówce viralowych klipów w sieci, a #likeagirl został użyty w social media ponad 700 mln razy.

Jak zatem w świetle ewolucji preferencji konsumentów i zachowań marek powinny wyglądać relacje firma – społeczeństwo?  Czy nadal będą to relacje czysto marketingowe, sprzedażowe?

Zdecydowanie nie. Pozycję firmy na rynku kształtuje kilka obszarów związanych z jej codziennym funkcjonowaniem. Ogromne znaczenie dla wizerunku i realizacji celów biznesowych ma polityka firmy wobec zatrudnionych i kandydatów do pracy. Nie chodzi tutaj o pakiety benefitów pozapłacowych czy chill-out room, ale dostosowywanie działań do potrzeb konkretnych grup pracowników. Zarówno tych z większym, jak i mniejszym doświadczeniem. Tych, którzy radzą sobie lepiej i gorzej. Uczciwy i rzetelny pracodawca z łatwością przyciąga nie tylko najlepsze na rynku talenty, ale także klientów. Kolejny obszar styku firma – społeczeństwo to CSR. Adekwatny CSR, rozumiany jako wdrażanie konkretnych zmian w łańcuchu produkcji i dostaw tak, żeby poprawiać rzeczywistość, rozwiązywać konkretne problemy skupionych wokół marki społeczności. To zdolność firm do podejmowania decyzji biznesowych, których efekty przełożą się i wpłyną pozytywnie na najbliższe otoczenie, zwiększając jednocześnie przychody przedsiębiorstwa. Ważnym miejscem relacji firma - otoczenie jest też dział zakupów. Już kilku dużym graczom rynkowym „dostało się po łapach” za monopolistyczne praktyki w tym zakresie

W którym miejscu jest zatem MSLGROUP?

Trend zmiany obserwujemy od kilku lat i solidnie się do tej nowej roli przygotowujemy. Budujemy nowe kompetencje, korzystamy z naszego światowego know-how. Sięgamy po ciekawe rozwiązania i adaptujemy na polskim rynku wiele koncepcji kreatywnych. Sprawdziliśmy je w praktyce. To działa i przekłada się na konkretne wyniki - zarówno na wzrost wartości wizerunkowej, jak i realizacji założonych celów naszych klientów. Jeśli myślę dziś o miejscu, w którym jesteśmy, to mogę śmiało powiedzieć, że kładziemy na stole konkretną ofertę. Ofertę, która polega na definiowaniu i dostarczaniu strategii zaangażowania oraz działań pomagających firmom, markom i organizacjom osiągnąć ich cele. Robimy to zarówno jako konsultanci zarządów spółek, jak i partnerzy brand managerów. Co więcej, jako hub MSLGROUP na Europę Środkowo – Wschodnią tworzymy dziś kampanie i adaptujemy je pod sąsiednie rynki praktycznie bez udziału struktur klienta. Mając zbudowaną strukturę jesteśmy w stanie konsekwentnie zwiększać zasięg marek nie tylko w Polsce, ale także we wschodniej części Europy. 

Mam świadomość, że rynek jest dość konkurencyjny i agencje reklamowe  będą pozyskiwały kompetencje PRowe. Chciałbym, żeby marketerzy wysyłając brief reklamowy chcieli dowiedzieć się, jak na niego odpowie MSLGROUP. Firma zupełnie z innej puli. Mamy silnie rozwinięte PRowe doświadczenie, mamy nowe kompetencje, które pozwalają nam skutecznie realizować konkretne zadania za pomocą szerokiego zestawu narzędzi i kanałów komunikacji. W większości własnych, jesteśmy przecież częścią Grupy Publicis. Posiadamy zespół z wieloletnim doświadczeniem PR, również po stronie klienta, co gwarantuje zrozumienie branż, którym doradzamy. Razem mamy 547 lat doświadczenia w public relations. I chociaż briefy są najczęściej wysyłane do dużych agencji reklamowych, to warto sprawdzić nasze myślenie i podejście.

 

Rozmawiał Paweł Kocon
PR Manager MSLGROUP

MSLGROUP


Nasza praca to tworzenie i dostarczanie klientom wartości, która polega na łączeniu umiejętnego sprawiania bycia słyszanym (poprzez zaangażowanie) z siłą przekonywania (poprzez stosowność).

Dzisiaj żyjemy w świecie realnych społeczności, w którym jednostki z chęcią angażują się
w relacje z innymi ludźmi, markami i organizacjami. Nawiązują znajomości, prowadzą rozmowy i dzielą się z nimi informacjami – ale tylko z tymi podmiotami, które w zamian za ich czas i atencję oferują im konkretną, oczekiwaną wartość.

Jesteśmy pasjonatami nauki i sztuki słuchania oraz angażowania ludzi. Z wyczuciem,
ze zrozumieniem i z odpowiedzią, że jest to przydatne i wartościowe. Pomagamy firmom, markom i organizacjom przejść od kampanii do narracji, od narzucania się do angażowania, od konsumentów do społeczności.

Zrealizowaliśmy dla nich kilkadziesiąt kampanii, które zmieniły ich pozycję rynkową. Zdobyliśmy za nie wiele nagród, w tym tę najcenniejszą, czyli przyznawaną przez prestiżowy Holmes Report tytuł 2015 Eastern European Consultancy of the Year.

Należymy do Grupy Publicis i zatrudniamy w Polsce blisko 100 konsultantów z wieloletnim doświadczeniem po stronie klienta, co gwarantuje zrozumienie branż, którym doradzamy. Nasze warszawskie biuro jest hubem na Centralną i Wschodnią Europę - w poprzednim roku otworzyliśmy biura w Rumunii, Bułgarii i Słowenii.

Jesteśmy MSLGROUP. Sprawiamy, że głos naszych klientów ma znaczenie.

Sebastian Hejnowski
CEO, Central and Eastern Europe